Dlaczego stres podnosi mi cukier bardziej niż ciastko

Kobieta medytuje przy oknie z filiżanką herbaty ziołowej

Długo nie łączyłam stresujących dni w pracy z wysokimi odczytami na glukometrze. Myślałam, że skoro "nic niezdrowego nie jadłam", wynik powinien być dobry. Tymczasem w szczególnie nerwowe dni cukier potrafił być wyższy niż po niejednym "grzesznym" posiłku.

Mechanizm: dlaczego stres podnosi glukozę

W odpowiedzi na stres organizm uwalnia kortyzol i adrenalinę — hormony przygotowujące ciało do reakcji "walcz lub uciekaj". Jednym z ich zadań jest szybkie uwolnienie zapasów glukozy z wątroby do krwi, żeby dać mięśniom energię. Problem w tym, że w czasach, gdy stresorem jest e-mail od szefa, a nie prawdziwe zagrożenie, ta dodatkowa glukoza zwykle nie zostaje zużyta przez wysiłek fizyczny — więc zostaje we krwi.

Stres przewlekły a insulinooporność

Długotrwale podwyższony kortyzol wiąże się też z pogorszeniem wrażliwości na insulinę — podobny mechanizm opisywałam w tekście o insulinooporności. To błędne koło: stres podnosi cukier, wysoki cukier bywa dodatkowym stresorem dla organizmu, a przewlekły stres utrudnia jego regulację na dłuższą metę.

Co u mnie realnie zadziałało

  1. Oddychanie 4-7-8 — wdech na 4 sekundy, zatrzymanie na 7, wydech na 8. Kilka cykli przed stresującą sytuacją zauważalnie obniża napięcie.
  2. Krótki spacer w trakcie dnia pracy — łączy redukcję stresu z korzyściami ruchu, o których piszę w osobnym wpisie.
  3. Ograniczenie kofeiny po południu — kofeina sama w sobie potrafi nasilać reakcję stresową i wpływać na poziom cukru.
  4. Wieczorny rytuał wyciszenia — 10 minut bez telefonu, herbata ziołowa, krótka medytacja — co jednocześnie poprawiło jakość mojego snu (więcej w tym wpisie).
  5. Prowadzenie dziennika — zapisywanie, co mnie stresuje, zamiast "noszenia tego w sobie" przez cały dzień.

Jak to zauważyłam u siebie

Dopiero prowadząc dziennik cukru razem z notatką o nastroju i poziomie stresu danego dnia, zobaczyłam wyraźny wzorzec: dni określone jako "bardzo stresujące" miały średnio wyższe poranne odczyty niż dni spokojne, niezależnie od tego, co jadłam.

Z mojego doświadczenia: najbardziej pomogło mi zaakceptowanie, że wysoki wynik w stresujący dzień to nie "porażka dietetyczna" — to fizjologia. To zdjęło ze mnie sporo presji i paradoksalnie ułatwiło trzymanie się dobrych nawyków.
Ważne: jeśli regularnie zmagasz się z silnym stresem lub lękiem, warto porozmawiać nie tylko z diabetologiem, ale też z psychologiem — wsparcie psychologiczne jest pełnoprawną częścią opieki nad cukrzycą, a nie dodatkiem.